Tym razem na warsztat trafiła pompogruszka CIFA z wyciekiem oleju z reduktora obrotu gruszki. Sama wymiana uszczelnienia nie jest skomplikowana – prawdziwym wyzwaniem jest dostanie się do reduktora. W filmie pokazujemy, jak bezpiecznie podwiesić bęben, wyjąć reduktor, uszczelnić go i zamontować z powrotem.
Demontaż: najpierw silnik, potem bęben
Pierwszy krok to odkręcenie silnika hydraulicznego napędzającego reduktor i bęben. Silnik działa jak hamulec gruszki, a żeby dostać się do kolejnych śrub, trzeba bębnem obracać. Węży nie odkręcaliśmy – w tym miejscu nie było wycieków, więc wystarczyło je poluzować i odsunąć silnik na bok.
Aby zrobić miejsce na reduktor, zdemontowaliśmy wspornik podtrzymujący główne ramię i odsunęliśmy chłodnicę. Potem przyszła żmudna część: kilkadziesiąt śrub imbusowych łączących reduktor z bębnem, z trudnym dostępem. Śruby mocujące reduktor do konstrukcji (po trzy z każdej strony) odkręca się, blokując je kluczem przez otwory technologiczne.
Zabezpieczenie gruszki
Po odkręceniu reduktora bęben zsunąłby się do przodu i mógłby uderzyć w ramę. Dlatego przed demontażem zabezpieczyliśmy go od tyłu pasem transportowym, a następnie podnieśliśmy wózkiem widłowym. Na czas naprawy bęben został dodatkowo podparty, żeby nie stał na widłach.
Naprawa reduktora na warsztacie
Po rozebraniu przekładni przyczyna była oczywista: główne uszczelnienie było zestarzałe – guma stwardniała, przestała pracować i uszczelniać, a osłona przeciwpyłowa była uszkodzona. Wszystkie części zostały umyte, a przy składaniu:
- wprasowaliśmy nowe uszczelnienie, lekko smarując je przed montażem, oraz wałek na łożysko,
- posmarowaliśmy główne łożysko olejem i zabezpieczyliśmy wałek nakrętką,
- zamontowaliśmy satelity kolejnych stopni przekładni planetarnej, smarując olejem każde łożysko i zębatki,
- założyliśmy nowy O-ring pod obudowę i skręciliśmy reduktor.
Montaż i uruchomienie
Reduktor wrócił na miejsce na wózku, został precyzyjnie ustawiony i przykręcony do bębna, a następnie do ramy. Na koniec zamontowaliśmy wyczyszczony silnik obrotu z nowym uszczelnieniem i zalaliśmy przekładnię olejem przekładniowym dostarczonym przez klienta – poziom kontroluje się przez wziernik. Bęben obraca się cicho, bez wycieków, a maszyna wróciła do pracy.
Słowa uznania dla operatora: maszyna przyjechała umyta i zadbana, dzięki czemu mogliśmy od razu zabrać się do pracy.
Wnioski
- Uszczelnienia w reduktorach starzeją się z czasem – twardnieją i tracą szczelność, nawet bez uszkodzeń mechanicznych.
- Kluczem do bezpiecznej naprawy jest zabezpieczenie bębna przed zsunięciem przed odkręceniem reduktora.
- Czysta maszyna skraca czas i koszt serwisu.
Masz problem z hydrauliką lub przekładniami w swojej maszynie? Sprawdź nasz serwis maszyn budowlanych.
Zobacz film z naprawy: Jak Się Tam Dostać? Naprawa Reduktora Obrotu Gruszki z Pompogruszki CIFA
